MUU…

Podobno ludzki mózg przetwarza treści wizualne sześćdziesiąt tysięcy razy szybciej niż tekst. Na tej wiedzy bazuje większość kampanii reklamowych i mediów społecznościowych. Operują one przede wszystkim obrazem. Można by stwierdzić, że dzisiejsza komunikacja wraca poniekąd do swojej prehistorycznej formy. Początki piśmiennictwa związane są przecież z piktogramami. Dzięki zastąpieniu słowa pisanego elementem graficznym zwiększa się czytelność przekazu oraz ominięta zostaje bariera językowa.

Czy takie „skróty” zawsze dobrze działają?a_18a Przypuszczalnie parolatek widząc umieszczony obok znak, zareagowałby dźwięcznym muu, wyrażając w ten sposób, że ma na myśli krowę. Dlaczego przypuszczalnie a nie na pewno? Trudno mi bowiem przewidzieć, jak zachowałoby się w tym przypadku małe innuickie dziecko. Podejrzewam, że prędzej rozpoznałoby fokę niż gospodarskie zwierzę. Poza tym hipotetycznie u żadnego z maluchów rycina nie spowodowałaby odniesienia się do kodeksu drogowego i zachowania wzmożonej ostrożności.

Nie wchodząc w gdybanie na temat wyższości obrazu nad słowem, zapowiadam, że w postach posługiwać się będę obydwoma sposobami przekazu. Lubię zaskakiwać. Czasem niebanalnie podchodzę do rzeczywistości i utartych schematów. Odwiedzającym polecam więc spójne traktowanie wpisów.

Tak na marginesie, ciekawa jestem Twoich pierwszych skojarzeń i wyobrażeń wywołanych znajdującymi się na moim blogu ilustracjami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s